W Polsce działa kilka ogromnych i dobrze znanych portali do zamawiania jedzenia: Uber Eats, Glovo, Wolt, Bolt Food i Pyszne.pl.
Mają miliony użytkowników, mocny marketing, popularne aplikacje i własną infrastrukturę dostaw.
Dla restauratora może to wyglądać jak niemal idealne rozwiązanie.
Dlaczego portale są tak wygodne?
Wielu restauratorów to przede wszystkim świetni kucharze i gospodarze. Wiedzą, jak stworzyć dobre menu, atmosferę i miejsce, do którego goście chcą wracać.
Nie zawsze chcą natomiast prowadzić dodatkowy biznes pod tytułem „firma kurierska”.
Własna flota oznacza ciągłą rekrutację, szkolenia, grafiki, zastępstwa, zwolnienia i dokumentację.
Kurier zachorował, nie przyszedł do pracy albo zrezygnował z dnia na dzień? Restauracja nadal musi realizować dostawy.
Do tego dochodzą umowy, PIT, ZUS i obsługa kadrowa.
Portal pozwala znaczną część tych problemów przenieść na zewnętrzną firmę. Nic dziwnego, że dla wielu restauratorów jest to bardzo atrakcyjne.
Tylko że za wygodę trzeba zapłacić
Prowizje portali przy pełnej obsłudze zamówienia i dostawy mogą wynosić około 30–40% wartości każdego zamówienia.
Przy zamówieniu za 100 zł portal może więc zabrać nawet 30–40 zł.
I to jeszcze zanim restauracja zapłaci za produkty, pracę kuchni, opakowania, energię, lokal i podatki.
Nie ma sensu robić tutaj kolejnego arkusza kalkulacyjnego.
Wpisz swój miesięczny obrót z portali do kalkulatora Smakoza i zobacz, ile kosztuje Cię to w skali miesiąca i roku.
Wyższe ceny na portalach? Klient za to płaci
Część restauracji próbuje odzyskać prowizję w prosty sposób: ustala na portalach wyższe ceny niż w lokalu lub we własnym kanale sprzedaży.
Z punktu widzenia finansów restauracji jest to zrozumiałe.
Ale oznacza też, że Twój klient płaci więcej tylko dlatego, że kupuje Twoje jedzenie przez pośrednika.
Czy to uczciwe wobec lojalnego klienta?
I czy w dłuższej perspektywie nie stanie się to problemem dla jego lojalności?
Co ciekawe, jeżeli mimo wyższej ceny klient nadal wybiera właśnie Twoją restaurację spośród setek lokali dostępnych na portalu, to jest bardzo ważny sygnał.
On lubi Twoją restaurację.
Dlaczego więc kolejne zamówienie również ma przechodzić przez portal?
Możesz przenieść takiego klienta do własnej aplikacji, zaoferować mu lepszą cenę lub program lojalnościowy, a odzyskaną marżę przeznaczyć na rozwój firmy.
Najcenniejsza jest jednak baza klientów
Prowizja to tylko część problemu.
Jeżeli klient zamawia przez portal, nie budujesz własnej relacji z nim tak samo, jak przy sprzedaży bezpośredniej.
Nie widzisz całego obrazu:
- kto regularnie wraca,
- co najczęściej zamawia,
- jak często kupuje,
- ile wydaje,
- które dania naprawdę lubi,
- kiedy przestał zamawiać.
W Smakoza zamówienia z własnej strony i aplikacji budują historię klienta w CRM.
Możesz analizować jego zakupy, średni koszyk, ulubione produkty, częstotliwość zamówień, RFM i reakcję na promocje.
To już nie jest anonimowe zamówienie. To jest Twój klient.
A kiedy coś pójdzie źle?
Restauratorzy znają takie sytuacje bardzo dobrze.
Dostawa się spóźniła. Danie dotarło zimne. Kurier pomylił adres. Klient jest wściekły.
Przy sprzedaży przez portal restauracja ma znacznie mniejszą kontrolę nad kontaktem z takim klientem.
A negatywna opinia często i tak trafia później na Google Maps restauracji.
We własnym systemie widzisz historię zamówienia i klienta. Możesz szybciej zareagować, skontaktować się z nim i zaproponować rekompensatę.
Czasem jedna dobrze rozwiązana reklamacja jest więcej warta niż kolejna kampania reklamowa.
Po co klientowi aplikacja jednej restauracji?
Bo większość ludzi nie zamawia regularnie z setek lokali.
Mamy swoje ulubione restauracje. Najczęściej kilka.
Jeżeli ktoś mimo ogromnego wyboru na portalu regularnie zamawia właśnie u Ciebie, to znaczy, że już masz jego lojalność.
Własna aplikacja nie musi konkurować z portalem pod względem liczby restauracji.
Ma być najwygodniejszym sposobem zamówienia z restauracji, którą klient już zna i lubi.
A Ty możesz dać mu powód, żeby korzystał właśnie z niej:
lepszą cenę, punkty lojalnościowe, promocję, prezent albo specjalną ofertę.
„Ale przecież nie mam własnych kurierów”
I nie musisz ich mieć.
W Smakoza do własnej aplikacji i strony można podłączyć zewnętrzną usługę dostawy, np. Wolt Drive.
Klient wpisuje adres. System automatycznie pobiera koszt dostawy i dodaje go do zamówienia.
Klient płaci online.
Ty otrzymujesz zamówienie i przygotowujesz jedzenie.
W odpowiednim momencie przyjeżdża kurier, odbiera je i dostarcza klientowi.
Później rozliczasz koszt dostaw na podstawie faktury.
Bez rekrutacji kurierów. Bez grafików. Bez szkoleń. Bez zwolnień. Bez PIT-u i ZUS-u związanego z zatrudnianiem własnej floty.
A klient nadal zamawia bezpośrednio u Ciebie.
Nie musisz rezygnować z portali
I tutaj najważniejsza rzecz.
Nie chodzi o to, żeby przestać korzystać z Uber Eats, Glovo, Wolt, Bolt Food czy Pyszne.pl.
Portale mogą przyprowadzać nowych klientów.
Ale nie muszą być jedynym miejscem, w którym ci klienci później kupują.
Najlepszy model jest prosty:
portal pomaga klientowi znaleźć Twoją restaurację, a własny kanał pozwala budować z nim dalszą relację.
Wszystkie zamówienia w jednym POS-ie
Smakoza łączy własną aplikację, stronę do zamówień, CRM, program lojalnościowy, dostawy i POS.
Do tego samego POS-u można również podłączyć zewnętrzne portale, dzięki czemu zamówienia z różnych źródeł trafiają do jednego systemu.
Nie potrzebujesz kolejnego tabletu.
Potrzebujesz jednego miejsca, z którego kontrolujesz całą sprzedaż.
Sprawdź także, jak wybrać system POS do restauracji.
3% zamiast 30–40%
W Smakoza prowizja od zamówień składanych przez własną aplikację i stronę wynosi 3%.
To Ty decydujesz, co zrobić z pozostałą marżą.
- Możesz obniżyć cenę dla klienta.
- Możesz dać mu cashback albo punkty.
- Możesz przeznaczyć pieniądze na reklamę.
- Możesz inwestować w zespół, sprzęt albo kolejny lokal.
Zamiast finansować pośrednika, finansujesz rozwój własnej marki.
Sprawdź na własnych liczbach:
Twoja marka. Twoi klienci. Twój biznes pod Twoją kontrolą.
Najczęściej zadawane pytania
Ile prowizji pobierają portale delivery?
Przy modelu obejmującym sprzedaż i dostawę prowizja może wynosić około 30–40% wartości zamówienia. Dokładne warunki zależą od portalu i konkretnej umowy z restauracją.
Czy warto korzystać z Uber Eats, Glovo, Wolt, Bolt Food i Pyszne.pl?
Tak. Portale mogą skutecznie pozyskiwać nowe zamówienia. Problem pojawia się wtedy, gdy restauracja uzależnia od nich niemal całą sprzedaż online i nie rozwija własnego kanału.
Czy można sprzedawać bezpośrednio bez własnych kurierów?
Tak. Restauracja może przyjmować zamówienia we własnej aplikacji lub na stronie, a dostawę przekazywać zewnętrznej firmie kurierskiej.
Po co restauracji własna aplikacja?
Przede wszystkim po to, żeby klienci, którzy już znają i lubią restaurację, mogli zamawiać bezpośrednio. Własna aplikacja pozwala również budować CRM, program lojalnościowy i bezpośrednią relację z klientem.
Czy zamówienia z portali i własnej aplikacji mogą trafiać do jednego POS-u?
Tak. Smakoza może łączyć własne kanały sprzedaży z obsługiwanymi portalami, dzięki czemu zamówienia trafiają do jednego systemu.

